Newsletter
Ostatnio dodane aktualności
17.05.2012
Dotacje: 3. konkurs w ramach programu Voucher Badawczy
16.05.2012
15.05.2012
Innowacje z Warmii i Mazur: Trwa nabór do II edycji projektu
14.05.2012
Startup Weekend Wrocław: Wrocław znowu stolicą e-biznesu
11.05.2012
Najnowsze ogłoszenia
17.05.2012
Sprzedam nieruchomość komercyjną
17.05.2012
Laminat folii - poszukuję dostawców
17.05.2012
Finansowanie projektów ekologicznych
17.05.2012
Sprzedam funkcjonujący ekskluzywny salon kosmetyczny/Spa na wrocławskich Bielanach
17.05.2012
Odsprzedam część udziałów w Synak Meble
17.05.2012
Sprzedaż internetowa w Niemieczech
17.05.2012
Przedszkole / sala zabaw - Szukam inwestora
16.05.2012
Zainwestuj w swoją restaurację w Dubaju
16.05.2012
16.05.2012
Inwestycje w Innowacje prezentuje profesjonalny Katalog firm i instytucji. Dążymy do tego żeby lista była pełna i przydatna użytkownikom.
Informacje
Morten Lund - Skype
„Znany anioł biznesu, jeden z guru nowej ekonomii, lewicowy biznesmen zaangażowany w poprawianie świata”. (Forbes 05/2009)
Morten Lund (ur. 1972). Duński przedsiębiorca, zamieszkały w Kopenhadze. Wspólnie z Sorenem Kenner jest założycielem i partnerem zarządzającym LundKenner, funduszu venture capital skupiającego się na inwestycjach technologicznych.
W ostatniej dekadzie założył lub zainwestował w prawie 90 start-up’ów. Najsłynniejszy z nich to Skype, przejęty przez eBay za 2,6 miliarda dolarów w 2005 r.
13 stycznia 2009 r., Morten Lund, ogłosił osobiste bankructwo, po upadłości gazety „Nyhedsavisen” w którą zainwestował 33 mln dolarów. Pomimo, porażki nie stracił pewności siebie i stwierdził, że „Największy problem z utratą wszystkiego i odnoszeniem spektakularnych porażek mają ludzie bogaci z urodzenia i pochodzenia. Wszyscy inni wiedzą jak to jest ciężko pracować, a skoro raz zbudowali wartościowy projekt, to dlaczego miałoby się to nie udać ponownie? Zawsze można zacząć jeszcze raz i zrobić coś lepiej.”
Zapytany przez polską edycję miesięcznika Forbes (nr 05/2009) o to co czuje w sytuacji bankruta, po wcześniejszych sukcesach powiedział, że:
„Nie jest tak źle. Zrobiłem mnóstwo szalonych rzeczy, ale tego nie żałuję. To prawda, że rok temu mogłem kupić odrzutowiec, a teraz myślę, dlaczego ucieka mi powietrze z roweru. Nie jestem z gatunku konserwatywnych posesorów, drżących o kasę odłożoną w sejfie. To nie mój styl. Moje przedsięwzięcia to po prostu historia przedsiębiorczości w pigułce. Przecież robiąc biznes, liczyłem się z ryzykiem. Skoro tak jak wielu startowałem od zera, a teraz znalazłem się znowu w punkcie zerowym, to nie jest to sytuacja dla mnie nie znana. Wrócę bardzo szybko do gry. I nadal nikt mnie nie przekona, że to gra o posiadanie. Nie obchodzi mnie „posiadactwo”. Chcę coś budować i zmieniać rzeczywistość. Kiedy motywuję ludzi do kreowania swojego życia w biznesie, nie sprzedaję im kitu. Mówię: czasem przegrywasz wszystko, ale przejmowanie się tym szkodzi zdrowiu i na głowę.”
Komentarze:
Piotr_A 03.04.2012 08:24
Problem tylko polega na tym, że duża część ludzi kwalifikuje się do tego, aby zostać nieoświeconym biednym...
Stepan_07 03.04.2012 07:19
Jak widać prawdziwy sukces człowieka można odnotować po tym jak reaguje na porażki. Czy się podniesie czy zostanie oświeconym biednym.



